Jesteś tutaj: strona główna
Wyszukaj ok
Dzielenie skóry na… lotnisku - NASZ GŁOS Nr 8(249)

Zachęcam wszystkich zainteresowanych sprawą lotniska w Krośnie do zapoznania się z zamieszczonym poniżej artykułem opublikowanym w tygodniku regionalnym NASZ GŁOS  Nr 8(249) z dnia 26.02.2008r.

Dzielenie skóry na… lotnisku

 

Na wniosek złożony na Walnym Zebraniu Sprawozdawczym Aeroklubu Podkarpackiego w Krośnie powołano Komitet Obrony Lotniska. Jego członkowie są przeciwni parcelacji i wyprzedaży terenów lotniska na inne cele niż lotnicze.

 

Spotkali się w Klubie Seniorów Lotnictwa

            14 i 16 lutego br. w siedzibie Krośnieńskiego Klubu Seniorów Lotnictwa spotkali się członkowie Zarządu Aeroklubu Podkarpackiego, Klubu Seniorów Lotnictwa - czynni i emerytowanymi piloci Polskich Linii Lotniczych „Lot” oraz Aeroklubu Podkarpackiego w Krośnie. W spotkaniu uczestniczyły też inne osoby, zainteresowane losem lotniska. Celem spotkań było podjęcie działań zapobiegających parcelacji i wyprzedaży części jego terenów, przeznaczonych przez władze samorządowe Krosna na tereny przemysłowe. Zebrani, zaniepokojeni działaniami władz Krosna, zdecydowanie poparli inicjatywę utworzenia komitetu obrony lotniska w Krośnie. Uchwała o powołaniu tego komitetu została podjęta 27 stycznia br. na Walnym Zebraniu Sprawozdawczym członków Aeroklubu Podkarpackiego i przyjęta bezwzględną większością głosów.

 

Co zagraża lotnisku?

Władze samorządowe Gminy Krosno chcą sprzedać pod zabudowę przemysłową ogromny areał lotniska w Krośnie. To ok. 40 ha południowej części lotniska oraz obszar pomiędzy istniejącą zabudową lotniska a Osiedlem Traugutta.

Obrońcy lotniska jednogłośnie twierdzą, że takie postępowanie samorządu lokalnego doprowadzi do zniszczenia lotniska. Nie przekonała ich nawet argumentacja wiceprezydenta B. Barana, że środki ze sprzedaży 40 ha będą przeznaczone na utrzymanie lotniska. Przypuszczają, że pieniądze szybko się rozejdą i miasto będzie zastanawiało się nad sprzedażą kolejnej jego części. Ponadto, władze miasta chcą ogłosić przetarg na sprzedaż niektórych obiektów z terenu lotniska, a nabywców nie brakuje. Nie jest plotką, że grupa inwestorów zagranicznych wstrzymała się z kupnem parceli w Zręcinie, bo dowiedziała się, że miasto chce sprzedać część terenów lotniska.

Członkowie nowopowstałego komitetu podtrzymują opinię, że władze samorządowe nie powinny mieć takiego mandatu, który pozwalałby im w ten sposób zarządzać społecznym majątkiem. Uważają, że w tak ważnej dla miasta sprawie, decydenci powinni konsultować się ze społeczeństwem, albo w ogóle nie decydować do czasu nadejścia nowej władzy.

J. Krzanowski: -Sytuacja w Gminie Krosno jest specyficzna. Radni i prezydent są nieprzenikalni. Żyją własnym życiem, izolują się od środowisk fachowych, społecznych i od opinii publicznej. Uważają, że mogą robić, wszystko, co się im podoba – powiedział. I przypomniał wszystkim zdarzenie, z czasów kiedy pełnił funkcję radnego Sejmiku Województwa Podkarpackiego. Kiedy „z sercem na ramieniu” popierał uchwałę sejmiku o przekazaniu krośnieńskiego lotniska samorządowi lokalnemu w obawie przed parcelacją. Dziś stanął w szeregu obrońców lotniska, bo jak twierdzi, jego najgorsze obawy potwierdzają się.

 

Lotnisko w rękach samorządu

Krośnieńskie lotnisko powstało sumptem społecznym, częściowo z darowizn i pracy społecznej. Początkowo pieczę nad lotniskiem sprawowało wojsko. Później przeszło pod Wojewódzki Urząd Marszałkowski. Dziś jego właścicielem jest Gmina Krosno, a zarządzającym Aeroklub Polski. Jak ten majątek trafił na rzecz Gminy Krosno?

J. Krzanowski: -Rada Miasta Krosna na wniosek Klubu Seniorów Lotnictwa, Aeroklubu Podkarpackiego i innych środowisk lotniczych zobowiązała prezydenta do wystąpienie do Marszałka Woj. Podkarpackiego o przekazanie lotniska. W ślad za tym poszło przygotowanie uchwały i działania Rady Miasta Krosna, żeby pozyskać poparcie u radnych Sejmiku Woj. Podkarpackiego. Radni Sejmiku przyjęli propozycję uchwały przedłożoną przez marszałka, ale z pewnymi zastrzeżeniami. Mieliśmy obawy, czy przekazanie lotniska na rzecz samorządu Krosna jest decyzją bezpieczną. Bałem się, że może nastąpić rozparcelowanie i wyprzedaż lotniska. Biorąc pod uwagę to, że świadomość i myślenie radnych lokalnych, nie zawsze jest dalekosiężne, dążyłem do tego, żeby akt przekazania lotniska zabezpieczyć klauzulą lub jakimś zapisem w księdze notarialnej, żeby uniemożliwić wyprzedaż lotniska. Niestety ze względów prawnych okazało się to niemożliwe. Biorąc jednak pod uwagę realne możliwości rozwoju lotniska w Krośnie i szerokie poparcie społeczne na rzecz przekazania dla samorządu lokalnego – zdecydowanie poparłem wraz ze wszystkimi radnymi Sejmiku z terenu Krosna tę uchwałę.

W kwestii sprzedaży lotniska Prezydent musi porozumieć się z zarządzającym lotniskiem, czyli Aeroklubem Polskim. Bez pozytywnej decyzji zarządzającego prezydent nie może zrealizować sprzedaży. Natomiast Aeroklub Polski skłony jest zaakceptować nowe granice lotniska pod warunkiem, że pieniądze uzyskane ze sprzedaży zostaną zainwestowane w lotnisko - tak wynika z informacji prezesa J. Kondery.

Ponadto w przygotowaniu jest nowelizacja prawa lotniczego, według której lotniska, które nie mają pasa utwardzonego przestaną istnieć w kategorii lotnisk i przejdą pod lądowiska. Problem ten dotyczy również lotniska w Krośnie. Nowelizacja europejskiej ustawy o lotniskach zakłada szczególną ochronę terenów lotniskowych w perspektywie nie krótszej, niż 20 lat. Istotną kwestią jest też powołanie kompetentnego zarządzającego lotniskiem. Wg uczestników spotkania najlepszym zarządzającym byłby główny użytkownik lotniska - Aeroklub Podkarpacki.

 

Czemu sprzeciwia się komitet?

Jest nadzieja, że krośnieńskie lotnisko w niedługiej perspektywie będzie posiadać 2 km pasa startowego o szerokości ok. 50 m. Koszt budowy pasa to ok. 17 mln zł. Prezes J. Kondera twierdzi, że tak było w pierwszych wyliczeniach, teraz kwota jest większa. Lotnisko to inwestycja wieloetapowa i dalekosiężna. Nawet, jeśli powstałoby dopiero za 5, 25 czy 100 lat, to dla Krosna i całego regionu stwarza nowe możliwości. Przede wszystkim możliwość komunikacji powietrznej z różnymi miastami polskimi i europejskimi. To bardzo pożyteczne w czasach, kiedy otworzyły się granice, a Polacy masowo wyjeżdżają i powracają z różnych krajów europejskich. Ta inwestycja jest oknem na świat, szczególnie, że nie widać realnych perspektyw na budowę dróg szybkiego ruchu w naszym regionie.

Członkowie Komitetu Obrony Lotniska stanowczo sprzeciwiają się wyprzedaży i parcelacji jego terenów. Chcą skłonić władze samorządowe Krosna do zaniechania sprzedaży cennego obszaru lotniska. To ich zdaniem sprawa najistotniejsza.

Kolejną sprawą jest budowa pasa startowego o odpowiednich parametrach. Krosno ma dobrą szerokość starego pasa startowego, wg istniejącej dokumentacji to 53 m szerokości.

Zdaniem Kpt. Jana Gruszeckiego, dobrze byłoby, gdyby pas został zrobiony z możliwością przedłużenia, w razie, gdyby lotnisko rozwinęło się. Wtedy mogłyby na nim lądować większe samoloty komunikacyjne i transportowe.

Kpt. Tadeusz Płatek uzasadniał zabezpieczenie południowych terenów lotniska pod przyszłe potrzeby jego rozwoju. -Wiemy, jak na Podkarpaciu wieją południowe wiatry. Kiedy pracowałem w Polskich Liniach Lotniczych LOT, pamiętam ile razy odwoływano loty do Rzeszowa ze względu na południowy kierunek wiatru. Może się okazać, że samoloty wracające z np. Nowego Jorku ze względu na bardzo silny południowy wiatr nie będą mogły lądować w Rzeszowie - mówił. Podobny problem dotyczy również lotniska w Krośnie.

W dalszej kolejności lotnisko byłoby stopniowo udoskonalane. Powstałyby drogi kołowania i płyta postojowa o odpowiedniej nośności. Warunkiem jest jednak utrzymanie terenów lotniska w dotychczasowych granicach. Członkom komitetu zależy na dobrym, nowoczesnym projekcie, który w przyszłości mógłby być stopniowo realizowany. Tymczasem, jak mówią, w sprawie krośnieńskiego lotniska prezydent zaangażował zespół ludzi niekompetentnych i niedoświadczonych.

 

Co się stanie z Aeroklubem Podkarpackim?

Aeroklub Podkarpacki ma długą, ponad 60. letnią tradycję. Od dawna użytkuje tereny lotniska. Prezes J. Kondera ma nadzieję, że działalność ta będzie kontynuowana przez następne pokolenia. Niestety, zdaję sobie również sprawę z tego, że duży rozwój lotniska ograniczy lub utrudni działalność Aeroklubu. Zarząd Aeroklubu Podkarpackiego uważa, że obiekty lotniska cywilnego powinny powstać w południowej części zgodnie z obecnym projektem (hala przymów, odlotów, hangary, zaplecze techniczne), a więc bez naruszania obecnej infrastruktury zaplecza technicznego i lotniczego Aeroklubu Podkarpackiego.

Członkowie komitetu uważają, że koncepcja budowy lotniska wymaga szerokiej konsultacji społecznej i uwzględnienia propozycji zespołu ekspertów działającego przy KKSL. Powinna obejmować perspektywę długofalowego rozwoju różnych sektorów lotniczych.

Oprac. M. S.

Tekst po autoryzacji członków Komitetu Obrony Lotniska w Krośnie

 

 


 powrót
Szczegóły
z 1071
813576 odwiedzin